FTS to niemiecka ekipa, która od lat kieruje się zasadą „nie ważne co, ważne jak” i od lat wychodzi im to bardzo dobrze. Po takich filmach jak Unten czy Peel, wracają z nową produkcją „Detox”. Dobry montaż, klimatyczna muzyka i przemyślana jazda dają naprawdę unikatowy efekt i naprawdę łatwo przeoczyć, że nikt tu nie skacze z dachu ani nie rzuca 360 top soula na łamaczu. Jak widać, nie zawsze trzeba.

W filmie jeździ klasyczny skład FTS czyli Ridder, Stransky, Gruenheid, a także Marius i Fabian Gaile oraz członek włoskiego crew Flubby Muscles – Matteo Caligiore. Skład idealny ilościowo i widać, że wszyscy nadają na tych samych falach i ekipkowy klimacik jest wyczuwalny dość mocno. Zobaczycie tu naprawdę masę kreatywnych numerów, ładnie wykonanych, bez większego silenia się i bycia „kreatywnym na siłę”. Przez całe 8 minut czuć, że u nich tak się po prostu jeździ.

Odzieżowo jak zwykle – MEGA mocni, +10 punktów na start. Polecam!